Okazuje się, że w Kosmosie, pomimo, że w próżni nic nie slychać, dźwięk jednak jest. Sonda z Ziemi zarejestrowala fale, które generuje Jowisz, a dźwiękowo zapis został odtworzony po wylądowaniu.
Mi to brzmi tak, jakby z Kosmosu ktoś słuchał skumulowanych wszystkich dźwięków dochodzących z Ziemi. Taki jakiś ultra absolutny szum, który składa się z miliardów pojedynczych odglosów.
poniedziałek, 2 marca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz